Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zarabianie w internecie. Pokaż wszystkie posty
Siła nawyku
08:00
To jest tylko moje prywatne przypuszczenie, ale oceniam, że co
najmniej 95 procent wszystkiego, co robimy, wynika raczej z nawyku
niż z działania intelektu.
Kiedy się rano budzisz, ubierasz się świadomie czy nieświadomie?
Oczywiście to drugie. Kiedy się golisz, czy myślisz o tym, w jaki
sposób trzymasz maszynkę? Wcale o tym nie myślisz. Twoje myśli
mogą być zaprzątnięte na przykład Twoją pracą. Kiedy jesz obiad,
czy zastanawiasz się, w jaki sposób posługujesz się nożem i widelcem?
Po prostu jesz, nie zastanawiając się nad mechaniką
jedzenia.
Jeśli jesteś, powiedzmy, maszynistką, to nie zastanawiasz się, w który
klawisz uderzyć. Uwagę masz skoncentrowaną na tekście, który
masz zapisać na papierze, a Twój Twórczy umysł kieruje Twymi
palcami.
Dobry kierowca nie prowadzi świadomie. Posługuje się kierownicą,
hamulcem, pedałem gazu czy klaksonem wyłącznie na podstawie
sygnałów własnego Twórczego Umysłu.
Kiedy uczymy się czegoś nowego, z początku idzie nam wolno,
ponieważ musimy myśleć, aby działać. Kiedy Twórczy Umysł
przejmuje stery, stajemy się szybsi i dokładniejsi w tym, co robimy.
Innymi słowy, stajemy się w czymś dobrzy, kiedy dana czynność
staje się nawykiem.
Czy masz zatem wciąż zbyt mało podstaw, by stwierdzić, że jeśli nie
jesteś obecnie zadowolony ze swego życia, to wszystkim, co musisz
uczynić, będzie stworzenie sobie wzorców zachowania zgodnych
z tym wszystkim, do czego w życiu aspirujesz? Nie, na pewno masz
już dość podstaw, by to stwierdzić — jeśli oczywiście czytałeś ze
zrozumieniem.
Porozmawiajmy jeszcze chwilę o nawykach, potem zaś dam Ci ćwiczenie,
które wydatnie zwiększy Twe zdrowie, bogactwo i poczucie
szczęścia.
Nawyki nie formują się od razu. Istnieje takie stare powiedzenie:
„Nawyk jest jak lina — każdego dnia dodajemy do niej jedną nitkę, aż
w końcu nie potrafimy jej zerwać”. Jest to prawda, o ile tylko
pozwolimy by to była prawda. Nawyki dają się złamać, jeśli się
celowo postaramy to zrobić.
Jeśli Twoje ciało jest fizycznie w marnej formie, ktoś, kto zna się na
tych sprawach, potrafiłby Ci pokazać, co masz robić, by poprawić to
w bardzo krótkim czasie. Jednak samo pokazanie nie wystarczy.
Musisz także przez jakiś czas stosować się do tych instrukcji, zanim
dadzą się dostrzec jakiekolwiek zmiany.
Jeśli Ci się nie udaje w życiu, jeśli nie jesteś szczęśliwy, jeśli stale Ci
coś dolega i na coś się skarżysz — jest tak, ponieważ kierowany jesteś
tego rodzaju nawykami, które powodują właśnie tego typu stany.
Myślisz o sobie jako o nieudaczniku, może jako o kimś, kto nie
zasługuje na sukces. Wierzysz, iż przypisanym Ci losem jest, byś był
nieszczęśliwy. Naturalną konsekwencją umysłu wypełnionego
poczuciem porażki i beznadziejności jest ciało obolałe i pełne
różnych przypadłości, co z kolei daje Ci jeszcze więcej powodów do
rozczulania się nad samym sobą.
Jeden z moich przyjaciół — człowiek, któremu naprawdę się w życiu
udaje — opowiedział mi historię mającą bezpośredni związek z tym,
o czym właśnie Ci teraz mówię:
„Wypowiedziana od niechcenia uwaga na mój temat, której w ogóle
nie powinienem był usłyszeć, zmieniła całe moje życie”, powiedział
mi ten przyjaciel.
„Zawsze wiodło mi się nie najlepiej, po prostu jakoś tam żyłem”,
kontynuował, „ale zawsze chwaliłem się wielkimi rzeczami, których
dokonam”.
„Pewnego dnia przypadkiem podsłuchałem uwagę wypowiedzianą
przez kogoś, kogo uważałem za przyjaciela: »Joe to dość miły facet,
ale gnuśny marzyciel, zawsze opowiada, jak to coś zrobi, i nigdy nic
nie robi«”.
„Ta myśl, że jestem gnuśnym marzycielem, dosłownie mnie zmroziła.
Zadecydowałem wtedy, że udowodnię, iż nie jestem gnuśnym
marzycielem”.
I ten człowiek zmienił cały swój sposób myślenia. Ten „gnuśny
marzyciel” kuł go cały czas, aż w końcu stworzył sobie całkiem nowy
obraz samego siebie. Zaczął się sam widzieć jako człowiek czynu —
zamiast tylko ktoś, komu łatwo przychodzi mówienie, czego to on nie
dokona. Z czasem — wcale nie tak długim — ten jego nowy mentalny
obraz został sfinalizowany i człowiek ten zaczął odnosić
nadzwyczajne sukcesy.
Fragment "Bogać się, kiedy śpisz"
Tworzenie stron: way2net.pl
KP
https://www.ewamiller.com/presets/
najmniej 95 procent wszystkiego, co robimy, wynika raczej z nawyku
niż z działania intelektu.
Kiedy się rano budzisz, ubierasz się świadomie czy nieświadomie?
Oczywiście to drugie. Kiedy się golisz, czy myślisz o tym, w jaki
sposób trzymasz maszynkę? Wcale o tym nie myślisz. Twoje myśli
mogą być zaprzątnięte na przykład Twoją pracą. Kiedy jesz obiad,
czy zastanawiasz się, w jaki sposób posługujesz się nożem i widelcem?
Po prostu jesz, nie zastanawiając się nad mechaniką
jedzenia.
Jeśli jesteś, powiedzmy, maszynistką, to nie zastanawiasz się, w który
klawisz uderzyć. Uwagę masz skoncentrowaną na tekście, który
masz zapisać na papierze, a Twój Twórczy umysł kieruje Twymi
palcami.
Dobry kierowca nie prowadzi świadomie. Posługuje się kierownicą,
hamulcem, pedałem gazu czy klaksonem wyłącznie na podstawie
sygnałów własnego Twórczego Umysłu.
Kiedy uczymy się czegoś nowego, z początku idzie nam wolno,
ponieważ musimy myśleć, aby działać. Kiedy Twórczy Umysł
przejmuje stery, stajemy się szybsi i dokładniejsi w tym, co robimy.
Innymi słowy, stajemy się w czymś dobrzy, kiedy dana czynność
staje się nawykiem.
Czy masz zatem wciąż zbyt mało podstaw, by stwierdzić, że jeśli nie
jesteś obecnie zadowolony ze swego życia, to wszystkim, co musisz
uczynić, będzie stworzenie sobie wzorców zachowania zgodnych
z tym wszystkim, do czego w życiu aspirujesz? Nie, na pewno masz
już dość podstaw, by to stwierdzić — jeśli oczywiście czytałeś ze
zrozumieniem.
Porozmawiajmy jeszcze chwilę o nawykach, potem zaś dam Ci ćwiczenie,
które wydatnie zwiększy Twe zdrowie, bogactwo i poczucie
szczęścia.
Nawyki nie formują się od razu. Istnieje takie stare powiedzenie:
„Nawyk jest jak lina — każdego dnia dodajemy do niej jedną nitkę, aż
w końcu nie potrafimy jej zerwać”. Jest to prawda, o ile tylko
pozwolimy by to była prawda. Nawyki dają się złamać, jeśli się
celowo postaramy to zrobić.
Jeśli Twoje ciało jest fizycznie w marnej formie, ktoś, kto zna się na
tych sprawach, potrafiłby Ci pokazać, co masz robić, by poprawić to
w bardzo krótkim czasie. Jednak samo pokazanie nie wystarczy.
Musisz także przez jakiś czas stosować się do tych instrukcji, zanim
dadzą się dostrzec jakiekolwiek zmiany.
Jeśli Ci się nie udaje w życiu, jeśli nie jesteś szczęśliwy, jeśli stale Ci
coś dolega i na coś się skarżysz — jest tak, ponieważ kierowany jesteś
tego rodzaju nawykami, które powodują właśnie tego typu stany.
Myślisz o sobie jako o nieudaczniku, może jako o kimś, kto nie
zasługuje na sukces. Wierzysz, iż przypisanym Ci losem jest, byś był
nieszczęśliwy. Naturalną konsekwencją umysłu wypełnionego
poczuciem porażki i beznadziejności jest ciało obolałe i pełne
różnych przypadłości, co z kolei daje Ci jeszcze więcej powodów do
rozczulania się nad samym sobą.
Jeden z moich przyjaciół — człowiek, któremu naprawdę się w życiu
udaje — opowiedział mi historię mającą bezpośredni związek z tym,
o czym właśnie Ci teraz mówię:
„Wypowiedziana od niechcenia uwaga na mój temat, której w ogóle
nie powinienem był usłyszeć, zmieniła całe moje życie”, powiedział
mi ten przyjaciel.
„Zawsze wiodło mi się nie najlepiej, po prostu jakoś tam żyłem”,
kontynuował, „ale zawsze chwaliłem się wielkimi rzeczami, których
dokonam”.
„Pewnego dnia przypadkiem podsłuchałem uwagę wypowiedzianą
przez kogoś, kogo uważałem za przyjaciela: »Joe to dość miły facet,
ale gnuśny marzyciel, zawsze opowiada, jak to coś zrobi, i nigdy nic
nie robi«”.
„Ta myśl, że jestem gnuśnym marzycielem, dosłownie mnie zmroziła.
Zadecydowałem wtedy, że udowodnię, iż nie jestem gnuśnym
marzycielem”.
I ten człowiek zmienił cały swój sposób myślenia. Ten „gnuśny
marzyciel” kuł go cały czas, aż w końcu stworzył sobie całkiem nowy
obraz samego siebie. Zaczął się sam widzieć jako człowiek czynu —
zamiast tylko ktoś, komu łatwo przychodzi mówienie, czego to on nie
dokona. Z czasem — wcale nie tak długim — ten jego nowy mentalny
obraz został sfinalizowany i człowiek ten zaczął odnosić
nadzwyczajne sukcesy.
Fragment "Bogać się, kiedy śpisz"
Tworzenie stron: way2net.pl
KP
https://www.ewamiller.com/presets/
Człowiek jest umysłem obdarzonym ciałem
07:57
Jedną z dobroczynnych rzeczy, którymi mnie los obdarzył, jest
ciekawość. Musiałem chyba zostać urodzony pod znakiem zapytania.
Słowa „jak?”, „dlaczego?”, „kiedy?” i „gdzie?” muszą być najczęściej
używanymi w moim osobistym słowniku.
Kiedy się uczyłem prowadzić samochód (a było to przed epoką
automatycznych skrzyń biegów), nie wystarczyło mi, gdy mi
mówiono, jak mam poruszać dźwignią, żeby zmienić bieg. Uparłem
się, że mają dla mnie zdjąć obudowę skrzyni biegów, abym mógł
naprawdę zobaczyć, co się dzieje, kiedy się porusza dźwignią.
Zawsze taki byłem. „Dlaczego to działa? Jak to działa?” — te pytania
są zawsze na końcu mojego języka.
Kilka lat temu, kiedy jedliśmy obiad z jednym z moich przyjaciół,
rozpoczęliśmy dyskusję na prowokujący temat: tajemnice związane
z człowiekiem. Mówiliśmy o potędze umysłu i o tym, jak kieruje on
każdą komórką ciała; że gdyby zabrać umysł, to mielibyśmy tylko
rozkładającą się masę mięsa i kości. Wtedy przyszła do mnie pewna
wielka prawda. Dotąd patrzyłem na człowieka jako na ciało
obdarzone psychiką. Ale tak nie jest. Człowiek to przecież psychika
obdarzona ciałem.
Ważne jest zrozumienie tej prawdy, a chociaż wydaje się tak prosta,
trzeba przez dłuższą chwilę pomyśleć, żeby dokładnie to zrozumieć.
W rzeczywistości Twoje ciało stanowi jedynie narzędzie Twojego
umysłu — czyli Ciebie.
Twoje nogi zapewniają Ci poruszanie się. Twoje ramiona wykonują
wiele prac pod kierunkiem Twojego umysłu. Pożywienie, które jesz,
stanowi paliwo Twojego „silnika”. Twoje usta pełnią podwójną
funkcję. Są zarówno „wrzutem” do pobierania pokarmów, jak i tubą
Twojego systemu komunikacji głosowej. Twoje oczy zapewniają Ci
orientację, uszy zaś są odbiornikami systemu komunikacyjnego.
Twoja fizyczna istota funkcjonuje w dwojaki sposób:
● w celu utrzymania Cię przy życiu;
● aby realizować to, co jej dyktuje Twój umysł.
Fragment "Bogać się, kiedy śpisz"
Tworzenie stron: way2net.pl
KP
ciekawość. Musiałem chyba zostać urodzony pod znakiem zapytania.
Słowa „jak?”, „dlaczego?”, „kiedy?” i „gdzie?” muszą być najczęściej
używanymi w moim osobistym słowniku.
Kiedy się uczyłem prowadzić samochód (a było to przed epoką
automatycznych skrzyń biegów), nie wystarczyło mi, gdy mi
mówiono, jak mam poruszać dźwignią, żeby zmienić bieg. Uparłem
się, że mają dla mnie zdjąć obudowę skrzyni biegów, abym mógł
naprawdę zobaczyć, co się dzieje, kiedy się porusza dźwignią.
Zawsze taki byłem. „Dlaczego to działa? Jak to działa?” — te pytania
są zawsze na końcu mojego języka.
Kilka lat temu, kiedy jedliśmy obiad z jednym z moich przyjaciół,
rozpoczęliśmy dyskusję na prowokujący temat: tajemnice związane
z człowiekiem. Mówiliśmy o potędze umysłu i o tym, jak kieruje on
każdą komórką ciała; że gdyby zabrać umysł, to mielibyśmy tylko
rozkładającą się masę mięsa i kości. Wtedy przyszła do mnie pewna
wielka prawda. Dotąd patrzyłem na człowieka jako na ciało
obdarzone psychiką. Ale tak nie jest. Człowiek to przecież psychika
obdarzona ciałem.
Ważne jest zrozumienie tej prawdy, a chociaż wydaje się tak prosta,
trzeba przez dłuższą chwilę pomyśleć, żeby dokładnie to zrozumieć.
W rzeczywistości Twoje ciało stanowi jedynie narzędzie Twojego
umysłu — czyli Ciebie.
Twoje nogi zapewniają Ci poruszanie się. Twoje ramiona wykonują
wiele prac pod kierunkiem Twojego umysłu. Pożywienie, które jesz,
stanowi paliwo Twojego „silnika”. Twoje usta pełnią podwójną
funkcję. Są zarówno „wrzutem” do pobierania pokarmów, jak i tubą
Twojego systemu komunikacji głosowej. Twoje oczy zapewniają Ci
orientację, uszy zaś są odbiornikami systemu komunikacyjnego.
Twoja fizyczna istota funkcjonuje w dwojaki sposób:
● w celu utrzymania Cię przy życiu;
● aby realizować to, co jej dyktuje Twój umysł.
Fragment "Bogać się, kiedy śpisz"
Tworzenie stron: way2net.pl
KP
Psychika to człowiek
04:18
Kiedy mężczyzna mówi do młodej kobiety: „Jesteś taką słodką
dziewczyną”, co dokładnie ma na myśli? Czy chodzi mu o to, że
byłaby ona słodka jak cukier, gdyby udało się ją polizać? Czy może o
to chodzi, że jej rysy w jakiś sposób odzwierciedlają słodkość? Czy jej
uśmiech i wyraz twarzy skłaniają tego człowieka do wypowiedzenia
tych słów? Odpowiedź jest oczywista — nie o to tu chodzi.
Nie tak wielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę, ale to umysł jest
odpowiedzialny za tę słodycz, jak też ewentualne jej przeciwieństwo.
Ktoś słodki to ten, którego psychika sprawia, iż jest hojny,
wyrozumiały, sympatyczny, przyjazny i chętny do pomocy.
Kiedy myślimy o kimś mającym magnetyczną osobowość,
naturalnym wydaje się skojarzenie tej osobowości z czymś
dostrzegalnym, z fizycznymi aspektami tego kogoś. Co oczywiście nie
jest słuszne.
Istnieją piękne dziewczyny o osobowości tak paskudnej, że stają się
dosłownie odpychające. Istnieją też dziewczęta o pospolitych rysach,
jednak ich osobowość potrafi być tak magnetyczna, że wydają się
słodkie i czarujące.
Jaka jest różnica między tymi dwoma rodzajami dziewcząt? Różnica
leży w ich umyśle. Te magnetyczne myślą raczej o pomaganiu innym,
te antypatyczne myślą wyłącznie o sobie.
Jest dwóch bardzo podobnych z fizycznego punktu widzenia mężczyzn.
Jeden jest naprawdę dobrym biznesmenem. Zarabia i oszczę-
dza dużo pieniędzy. Drugi ledwo wiąże koniec z końcem. Ma niewielką
pensję i wydaje z niej każdego centa.
Jaka jest różnica między tymi dwoma ludźmi? Różnica leży w ich
psychice. Jeden myśli w kategoriach porządnego biznesu i rzetelnego
inwestowania. Drugi myśli w kategoriach zarabiania jedynie dla
przyjemności natychmiastowego wydawania.
Takie przykłady można by mnożyć przez wiele, wiele stron. Jedyna
różnica pomiędzy pisarzem a kimś, kto nie pisze, leży w ich
umysłach. Jeden wie, że potrafi pisać, drugi jest pewien, że nie
potrafi.
Nie ma istotnej fizycznej różnicy między sukcesem a porażką. Tu jest
jedynie różnica psychiczna. Ktoś widzi siebie jako nieudacznika, ktoś
inny wie, że jest człowiekiem sukcesu. Dokonując tych porównań,
musimy sobie uświadomić, że najważniejszą częścią każdej ludzkiej
istoty jest jej umysł. To umysł czyni ją tym, czym jest — na dobre czy
na złe.
Kiedy ktoś używa zaimka osobowego „ja”, nie mówi wcale o swojej
fizycznej istocie. Mówi o swej istocie psychicznej, umysłowej. Jeśli
powie: „Jestem szczęśliwy”, nie ma w nim — fizycznie — nic, co by
mogło być szczęśliwe. Oczywiście jest fizyczna reakcja na
emocjonalny fakt bycia szczęśliwym. Jego wargi złożą się do
uśmiechu, całe ciało może się nawet zatrząść od śmiechu, ale bez
uczucia radości i szczęścia w jego psychice żadna z tych rzeczy by nie
nastąpiła.
Jeśli powiem: „Jesteś wspaniałą osobą”, to nie odnoszę się do tego,
co widzę. Nie ma w Twojej skórze, mięśniach czy kościach nic, co by
mogło być wspaniałe czy niewspaniałe. Odnoszę się do Twojej
psychiki.
Czy cała ta nasza dyskusja nie potwierdza w emfatyczny sposób
tytułu tego rozdziału? Tego, że „Człowiek jest umysłem”?
„Jesteś tym, kim myślisz, że jesteś” — to stwierdzenie znajdziesz w każdej
praktycznie dotychczas napisanej przeze mnie książce i znajdziesz
je znowu w książkach, które napiszę w przyszłości. Czy zdajesz sobie
w pełni sprawę ze znaczenia tego prostego stwierdzenia?
Nie oznacza to, że jesteś sobą, ponieważ jesteś wysoki lub niski,
ciemny czy jasny, gruby czy chudy. Oznacza to, że Ty, którego ludzie
lubią lub nie znoszą, jesteś refleksem Twojego umysłu, Twej
psychiki.
Nie musisz być zawsze nieszczęśliwy, nie musisz zawsze na coś
cierpieć i na coś się skarżyć — możesz odnieść sukces. Innymi słowy,
w tym Twoim wspaniałym umyśle jest siła i inteligencja, które mogą
poprowadzić Twe życie w dowolnym wybranym przez Ciebie
kierunku.
Pomyśl przez chwilę o jakimś monumentalnym ludzkim osiągnięciu.
Nowoczesny, opływowy pociąg złożony z całej masy wagonów
podróżuje z szybkością ponad sześćdziesięciu mil na godzinę, ale jest
kontrolowany przez pojedynczego człowieka — maszynistę, możemy
więc śmiało stwierdzić, że wszystko to jest kontrolowane przez jeden
ludzki umysł.
Największy z pływających po morzach statków jest kierowany przez
jednego człowieka. Jasne, ten człowiek ma pomocników, ale zawsze
musi być jakiś kierujący umysł.
Ogromne powietrzne liniowce, zabierające na pokład ponad stu pasażerów
plus bagaż i pocztę, są sterowane przez pojedynczego człowieka.
Najpierw jednak te pociągi, statki i samoloty zostały poczęte w ludzkim
umyśle. Musiały zostać stworzone, zanim można było nimi kierować.
Gdybym Ci więc teraz powiedział, że Ty także masz — w swoim
psychicznym „ja” — ogromny rezerwuar siły, której większość
pozostaje niewykorzystana? I gdybym Ci powiedział także, że tak
samo jak pilot kieruje samolotem, jak kapitan steruje swym
statkiem, jak maszynista rozpędza swój pociąg, Ty — Twoja
świadomość — potrafi sterować Twym Twórczym Umysłem, tak by
Cię prowadził w dowolnym wybranym przez Ciebie kierunku, do
zdrowia, bogactwa i szczęścia?
Fragment "Bogać się, kiedy śpisz"
Tworzenie stron: way2net.pl
KP
dziewczyną”, co dokładnie ma na myśli? Czy chodzi mu o to, że
byłaby ona słodka jak cukier, gdyby udało się ją polizać? Czy może o
to chodzi, że jej rysy w jakiś sposób odzwierciedlają słodkość? Czy jej
uśmiech i wyraz twarzy skłaniają tego człowieka do wypowiedzenia
tych słów? Odpowiedź jest oczywista — nie o to tu chodzi.
Nie tak wielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę, ale to umysł jest
odpowiedzialny za tę słodycz, jak też ewentualne jej przeciwieństwo.
Ktoś słodki to ten, którego psychika sprawia, iż jest hojny,
wyrozumiały, sympatyczny, przyjazny i chętny do pomocy.
Kiedy myślimy o kimś mającym magnetyczną osobowość,
naturalnym wydaje się skojarzenie tej osobowości z czymś
dostrzegalnym, z fizycznymi aspektami tego kogoś. Co oczywiście nie
jest słuszne.
Istnieją piękne dziewczyny o osobowości tak paskudnej, że stają się
dosłownie odpychające. Istnieją też dziewczęta o pospolitych rysach,
jednak ich osobowość potrafi być tak magnetyczna, że wydają się
słodkie i czarujące.
Jaka jest różnica między tymi dwoma rodzajami dziewcząt? Różnica
leży w ich umyśle. Te magnetyczne myślą raczej o pomaganiu innym,
te antypatyczne myślą wyłącznie o sobie.
Jest dwóch bardzo podobnych z fizycznego punktu widzenia mężczyzn.
Jeden jest naprawdę dobrym biznesmenem. Zarabia i oszczę-
dza dużo pieniędzy. Drugi ledwo wiąże koniec z końcem. Ma niewielką
pensję i wydaje z niej każdego centa.
Jaka jest różnica między tymi dwoma ludźmi? Różnica leży w ich
psychice. Jeden myśli w kategoriach porządnego biznesu i rzetelnego
inwestowania. Drugi myśli w kategoriach zarabiania jedynie dla
przyjemności natychmiastowego wydawania.
Takie przykłady można by mnożyć przez wiele, wiele stron. Jedyna
różnica pomiędzy pisarzem a kimś, kto nie pisze, leży w ich
umysłach. Jeden wie, że potrafi pisać, drugi jest pewien, że nie
potrafi.
Nie ma istotnej fizycznej różnicy między sukcesem a porażką. Tu jest
jedynie różnica psychiczna. Ktoś widzi siebie jako nieudacznika, ktoś
inny wie, że jest człowiekiem sukcesu. Dokonując tych porównań,
musimy sobie uświadomić, że najważniejszą częścią każdej ludzkiej
istoty jest jej umysł. To umysł czyni ją tym, czym jest — na dobre czy
na złe.
Kiedy ktoś używa zaimka osobowego „ja”, nie mówi wcale o swojej
fizycznej istocie. Mówi o swej istocie psychicznej, umysłowej. Jeśli
powie: „Jestem szczęśliwy”, nie ma w nim — fizycznie — nic, co by
mogło być szczęśliwe. Oczywiście jest fizyczna reakcja na
emocjonalny fakt bycia szczęśliwym. Jego wargi złożą się do
uśmiechu, całe ciało może się nawet zatrząść od śmiechu, ale bez
uczucia radości i szczęścia w jego psychice żadna z tych rzeczy by nie
nastąpiła.
Jeśli powiem: „Jesteś wspaniałą osobą”, to nie odnoszę się do tego,
co widzę. Nie ma w Twojej skórze, mięśniach czy kościach nic, co by
mogło być wspaniałe czy niewspaniałe. Odnoszę się do Twojej
psychiki.
Czy cała ta nasza dyskusja nie potwierdza w emfatyczny sposób
tytułu tego rozdziału? Tego, że „Człowiek jest umysłem”?
„Jesteś tym, kim myślisz, że jesteś” — to stwierdzenie znajdziesz w każdej
praktycznie dotychczas napisanej przeze mnie książce i znajdziesz
je znowu w książkach, które napiszę w przyszłości. Czy zdajesz sobie
w pełni sprawę ze znaczenia tego prostego stwierdzenia?
Nie oznacza to, że jesteś sobą, ponieważ jesteś wysoki lub niski,
ciemny czy jasny, gruby czy chudy. Oznacza to, że Ty, którego ludzie
lubią lub nie znoszą, jesteś refleksem Twojego umysłu, Twej
psychiki.
Nie musisz być zawsze nieszczęśliwy, nie musisz zawsze na coś
cierpieć i na coś się skarżyć — możesz odnieść sukces. Innymi słowy,
w tym Twoim wspaniałym umyśle jest siła i inteligencja, które mogą
poprowadzić Twe życie w dowolnym wybranym przez Ciebie
kierunku.
Pomyśl przez chwilę o jakimś monumentalnym ludzkim osiągnięciu.
Nowoczesny, opływowy pociąg złożony z całej masy wagonów
podróżuje z szybkością ponad sześćdziesięciu mil na godzinę, ale jest
kontrolowany przez pojedynczego człowieka — maszynistę, możemy
więc śmiało stwierdzić, że wszystko to jest kontrolowane przez jeden
ludzki umysł.
Największy z pływających po morzach statków jest kierowany przez
jednego człowieka. Jasne, ten człowiek ma pomocników, ale zawsze
musi być jakiś kierujący umysł.
Ogromne powietrzne liniowce, zabierające na pokład ponad stu pasażerów
plus bagaż i pocztę, są sterowane przez pojedynczego człowieka.
Najpierw jednak te pociągi, statki i samoloty zostały poczęte w ludzkim
umyśle. Musiały zostać stworzone, zanim można było nimi kierować.
Gdybym Ci więc teraz powiedział, że Ty także masz — w swoim
psychicznym „ja” — ogromny rezerwuar siły, której większość
pozostaje niewykorzystana? I gdybym Ci powiedział także, że tak
samo jak pilot kieruje samolotem, jak kapitan steruje swym
statkiem, jak maszynista rozpędza swój pociąg, Ty — Twoja
świadomość — potrafi sterować Twym Twórczym Umysłem, tak by
Cię prowadził w dowolnym wybranym przez Ciebie kierunku, do
zdrowia, bogactwa i szczęścia?
Fragment "Bogać się, kiedy śpisz"
Tworzenie stron: way2net.pl
KP


